Zdarzyło się tutaj, w maju 1921…

Już zachodzi czerwone słoneczko

Za zielonym gajem,

Ubodzy powstańcy, śląscy szeregowcy

Idą na bój krwawy.

            Być  może śpiewając taka piosenkę, na początku maja 1921 członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej udawali się na miejsca zbiórek, mających zapoczątkować wybuch kolejnego powstania na Górnym Śląsku. Wychodzili z Lubecka, Kochcic, Kochanowic czy Glinicy z nadzieją na sukces wali zbrojnej, którym miało być połączenie Ślaska z niepodległa od 1918 Polską.

            Ponad sześć wieków ziemia lubliniecka, jak i reszta Ślaska, pozostawała poza granicami państwa polskiego. Miejscowa ludność w większości zachowała język przodów, tworząc niezwykłą śląską gwarę, zachowała zwyczaje  i obyczaje, zachował katolicka wiarę. Odrodzenie narodowe w  XIX wieku nie ominęło naszych miejscowości; działały polskie chóry (już w połowie wieku prowadzony w Lubecku przez organistę, Jana Gajdę), czytelnie ludowe, towarzystwa śpiewacze. W czasie I wojny młodzi Ślązacy powołani do cesarskiego wojska, walczyli dla „kajzera Wilhelma” na wielu frontach. Wielu  nigdy nie wróciło z pól bitewnych Francji czy Belgii, na zawsze spoczęło na froncie rosyjskim. Ci, którym dane było wrócić, zaangażowali się w działalność patriotyczną zmierzająca do powrotu Ślaska do Polski. Podoficer armii niemieckiej, ranny pod Verdun, Paweł Golaś został dowódcą POW na terenie powiatu lublinieckiego. Od 1919 roku liczba zaprzysiężonych członków tej organizacji liczyła w powiecie kilkaset osób; gromadzono broń   i amunicje w tajnych magazynach, np. tuż przy granicy polskiej, w Herbach Śląskich. Gdy latem 1920 wybuchło II powstanie śląskie, walki objęły południową część powiatu (Woźniki, Koszęcin, Hadrę), najbardziej zacięty bój stoczono o stację kolejowa w Lisowie.

            Przeprowadzony w marcu 1921 plebiscyt wśród mieszkańców miał zadecydować o przynależności państwowej Górnego Sląska. Wielu głosujących wołało głosować  za Niemcami, szczególnie w miastach i tzw. obszarach dworskich. :Ludność wiejska Kochcic, Lubecka i Kochanowic opowiedziała się za przyłączeniem do Polski. O rozgraniczeniu ziem między państwami miała zadecydować Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa – planowana decyzja miała pozostawać większość powiatu lublinieckiego w granicach Niemiec. I to właśnie było powodem decyzji polskiego komisarza plebiscytowego, Wojciecha Korfantego o podjęciu kolejnego zrywu zbrojnego na Górnym Slasku.

            Na godzinę przed północą z 2 na 3 maja powstańcy dowodzeni przez Karola Lubosa gromadzili się wokół Lublińca. Miasta nie udało się jednak zająć – przeszkodził stacjonujący tam oddział francuski. Powstańcy opanowali jednak pozostałe miejscowości, zaskakując oddziały niemieckie. Nie obyło się bez walki, życie stracili m.in. Emil Koloch z Glinicy i Jan Gambuś  z Kochcic, ofiary były także po stronie niemieckiej. Zaciętość walk była być może powodem sponiewierania i publicznego poniżenia hrabiego Ballestrema z Kochcic, utrzymującego do tej pory raczej poprawne stosunki z polską ludnością wsi.

            Powstańcy następnie ruszyli pod Dobrodzień, o który od 6 maja toczyły się walki; do Lublińca wkroczono dopiero 8 maja, po ewakuacji z miasta oddziału francuskiego. Bataliony powstańcze z naszych miejscowości weszły w skład powstańczego  9 Pułku Niemiecko-polskiego   i toczyły ciężkie walki pod Zębowicami i Olesnem praktycznie do końca czerwca 1921, do czasu zakończenia działań zbrojnych.

            III powstanie śląskie było jednym z dwóch (podobnie jak powstanie wielkopolskie) zakończonym sukcesem w historii Polski. Dzięki poświeceniu i ofiarom ówczesnych Ślązaków udało się zmienić planowany przebieg granicy na korzyść Polski; dzięki temu większość powiatu lublinieckiego, poza Dobrodzieniem, Sierakowem i Ciasną, wróciła do Polski. O walkach powstańczych przypominają do dziś miejsca pamięci narodowej. mi.in. groby powstańców czy pamiątkowy obelisk w centrum Lubecka. Jego historia zaczyna się w 1936, gdy w piętnastą rocznicę III powstania z inicjatywy byłych powstańców został uroczyście odslonięty pomnik. Niestety, na początku II wojny pomnik został zniszczony przez hitlerowców. Ponowne odsłonięcie pomnika, teraz w formie obelisku, miało miejsce w 1946, dzieki staraniom óczesnego dyrektora szkoły, Józefa Kupki.

Krzysztof Ciach,

PSP w Lubecku  

Kategorie: Aktualności

Skip to content